Radny Lutostański ocenia

      W ogłoszonym porządku obrad sesji XXXIX zwołanej na dzień 7 marca 2014 r. Przewodnicząca Rady Gminy Łomża umieściła projekt uchwały wygaszającej mandat radnego Piotra Chojnowskiego. W dniu sesji projekt uchwały, w wyniku złożonego przez radną Wandę Ostrowską wniosku formalnego, został wyjęty z porządku obrad głosami kolegów i koleżanek radnego. Na znak protestu przeciw łamaniu prawa grupa sześciorga radnych opuściła obrady. Byli to Sławomir Zacharczyk, Mieczysław Kuzia, Marian Nieciecki, Zygmunt Lutostański, Zofia Marusa oraz moja skromna osoba. Sytuacja powyższa pozwala domniemywać, iż Rada Gminy Łomża nie wywiąże się z obowiązku wygaszenia mandatu radnemu w terminie ustawowym, który mija 11 marca 2014 r. W kolejnej przestrzeni życia naszej gminy zapanuje bezprawie.

        Radny Zygmunt Lutostański dzieli się z nami swoimi przemyśleniami

1505178_563885397035195_1713904442_n

Szanowni Państwo

Dziś została odegrana kolejna odsłona szopki związanej z wygaszeniem mandatu radnego Pana Chojnowskiego. Mija bowiem kolejny okres ochronny jaki miała Rada Gminy i trzeba było położyć na stół odpowiednią uchwałę.
Jak zagłosuje większość radnych, można się było domyślać. Od samego początku
(tj. od skazania przez Sąd Okręgowy w Białymstoku), władze Gminy i większość radnych, bronią Pana Chojnowskiego jak twierdzy.

W związku z tym, chciałbym po raz kolejny spróbować otworzyć im oczy i uświadomić – kogo tak naprawdę bronią. Otóż Pan Chojnowski był TW, czyli tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie TW „Jarek” i dostarczał tej służbie informacji o kolegach, przyjaciołach i sąsiadach. Przez takich osobników zostało złamanych wiele karier, wiele osób było nieludzko traktowanych i przetrzymywanych przez wiele lat w więzieniu w nieludzkich warunkach. Przez donosy TW zginęło wielu wartościowych Polaków jak ks. Popiełuszko, ks. Suchowolec, ks. Zych, ks. Niedzielak, Grzegorz Przemyk i wielu innych.

Ci, którzy bronią Pana Chojnowskiego wystawiają sobie tym samym świadectwo i nie powinni pełnić funkcji publicznych. Tymczasem wśród kadry kierowniczej Gminy oraz większości radnych zapanowała „omerta” – czyli zmowa milczenia. Jest to nieformalne sycylijskie prawo, nakazujące członkom mafii milczenie, na tematy niewygodne. Za złamanie „omerty” na Sycylii groziła egzekucja przez rozstrzelanie. W naszych konkretnych warunkach nie może być mowy o tak surowych karach. U nas można jedynie utracić względy Pana Wójta i związane z tym profity. Dla SB – Pan Chojnowski był źródłem sygnalnym. Źródło sygnalne to „gumowe ucho„ czyli zwykły donosiciel. W chwili obecnej Pan Chojnowski manipuluje ludźmi, opowiadając im spreparowane historie. W ten sposób chciałby jakoś wyłudzić przebaczenie dla siebie. Ci wszyscy, którzy mu wybaczają, współczują i poklepują po plecach – dają mu poczucie kolejnej wygranej. Ja mogę również  wybaczyć, tylko chcę widzieć szczerą skruchę.

Gdyby kontakty Pana Chojnowskiego z SB były mało istotne, wówczas bezpieka zerwałaby z nim kontakt po najwyżej kilku meldunkach. Pisało się wtedy jedno zdanie – źródło nierokujące nadziei. A potem ciach i teczka szła do archiwum. Prezentów i pieniędzy nie wręczano za opowiadanie o dupie Maryni. Esbecy musieli rozliczyć się z funduszu operacyjnego co do złotówki. W przypadku Pana Chojnowskiego nie skończyło się na jednym lub dwu meldunkach. Temu Panu powodziło się dobrze w tamtych czasach i próbuje robić to samo teraz.  A ponieważ jego ziarno trafiło na podatny grunt – więc mamy to co mamy.

Dojdzie do tego, że Pan Wójt wystąpi do Prezydenta RP o nadanie Panu Chojnowskiemu Orderu Orła Białego za zasługi samorządowe i walną pomoc w wyborach samorządowych. Ja ze swej strony proponuję Panu Chojnowskiemu wstąpienie do elitarnego klubu działającego w Polsce pod nazwą Osoby Chętnie Udzielające Informacji – w skrócie „OCHUI”. A więc idź Pan w „OCHUI” – Panie Chojnowski. Ja po Panu naprawdę nie będę rozpaczał.

Apeluję do sumień pozostałych radnych. Przetnijmy ten śmierdzący wrzód!

Zygmunt Lutostański

Skomentuj artykuł

komentarze