Odpowiedź wójta na interpelację ws. ulg w MPK

Odpowiedź wójta na interpelację ws MPK

Odpowiedź wójta na interpelację ws MPK

W poprzednim wpisie opisałem sprawę utraty uprawnień dla nie-łomżyniaków do ulgowych i bezpłatnych przejazdów autobusami komunikacji miejskiej w Łomży. Sprawa wzburzyła wielu mieszkańców gmin okalających miasto Łomżę. Docierające niepokojące sygnały spowodowały, iż podniosłem to w interpelacji na sesji Rady Gminy Łomża w dniu 7 marca 2014 r. Na sesji wójt nie udzielił odpowiedzi, ale doczekałem się jej w formie pisemnej po 3 tygodniach.

        krótkie pismo, a ile treści

Załączam skan odpowiedzi wójta. Moim zdaniem nie ma odpowiedzi na pytania postawione w interpelacji. Albo wójt nie zrozumiał o co pytam, albo nie wie jak odpowiedzieć:

  • Jest informacja o uchwale RM Łomża, ale to już wiem, napisałem o tym w interpelacji.
  • Napisał włodarz, że z MPK wielokrotnie prowadzono rozmowy i „nigdy nie padły konkretne sumy i ilości osób z nich korzystających”. Czy ja mam rozumieć, że dyrektor MPK nie był przygotowany to tych „prowadzonych wielokrotnie rozmów”? Skoro wójt pisze, może i prawda.
  • Napisał mi jeszcze wójt Nowakowski: „Zaznaczam, że mieszkańców Gminy Łomża obejmują wszystkie ulgi przyznawane na podstawie ustaw.” Aha. A ja zaznaczam, że chyba wójt nie czytał interpelacji, bo już we wstępie napisałem: „Ten akt prawny znosi wszystkie ulgi nie wynikające z ustawy osobom zameldowanym poza terenem miasta Łomży.” A, pardon, możewłaśnie przeczytał, bo skąd miałby takie informacje.
  • Poza tym skoro wójt tak lekko pisze, że sprawa była kilkakrotnie omawiana z radą, to muszę go zapytać z jaką, bo chyba nie z tą, w której ja jestem przewodniczącym komisji rewizyjnej.

Mimo wszystko pocieszające jest to, że sprawa zostanie przedstawiona na najbliższym posiedzeniu  wspólnym komisji RG i jak rada znajdzie środki, to dopłaty do transportu zbiorowego będą realizowane. Zobaczymy.

        zapach chleba… i nie ma pracy

Cały dom chlebem pachnie. Przeniosłem pracę z gabinetu do kuchni. Już od godziny nie mogłem się doczekać chleba z najlepszej piekarni – mojej żony. Już piekarnik oznajmia, że koniec z wąchaniem, zacznie się przeżuwanie. Ciepły, chrupiący, wyrośnięty… na zakwasie razowym, z prawdziwej mąki orkiszowej…, siemię lniane, pestki słonecznika, płatki owsiane…więcej nie dojrzałem… zbyt szybko zjadłem dwie grube pajdy. „Idę po następną”… „a może lepiej spać”… Ups już po pierwszej.

chleb jednaczewski

chleb Jednaczewski

gorący i pachnący

gorący i pachnący

Skomentuj artykuł

komentarze