Nieoczekiwana nagroda dla wójta Jacka Nowakowskiego

buzkaPierwszy obywatel gminy Łomża wójt Nowakowski jest jednym z pięciu laureatów, którym 1 kwietnia łomżyńscy dziennikarze po raz pierwszy przyznali (nie)prestiżowe (anty)nagrody. Jak podaje portal informacyjny Gazety Współczesnej pan wójt został dostrzeżony „za konsekwentne rysowanie kółek rozdzielających nierozdzielne Stare Łomże i za upór w niedostrzeganiu woli mieszkańców i przepisów prawa odnośnie głosowania na gminnych radnych”.

„Swoje nagrody o nazwie „Propublikabeny” przyznali po raz pierwszy łomżyńscy dziennikarze. Nazwa pochodzi od łacińskiego określenia „pro bublico bono” – „dla dobra publicznego”, jednak laureatami zostały osoby, które rozumieją to określenie w nieco specyficzny sposób, a swoimi działaniami dostarczyły w ubiegłym roku tematów mediom.” - informuje Polskie Radio Białystok na swojej stronie internetowej.

Jak podaje Regionalny Portal 4lomza.pl „Międzyredakcyjny Kolektyw Dziennikarzy antynagrodę, która począwszy od 2013 roku ma być przyznana rokrocznie w Pryma Aprilis (…). I aby nie było żadnych wątpliwości wyjaśniamy, że uhonorowanie tą nagrodą chluby nikomu nie powinno przynosić.”

       „Propublikabena” za okręgi wyborcze

Kto pamięta sprawę podziału gminy Łomża na okręgi wyborcze? A kto nie pamięta? Wszyscy pamiętają, ale w 3 zdaniach przypomnę. W maju 2012 roku Wójt Gminy Łomża przedstawił Radzie Gminy propozycję podziału gminy na nowe okręgi wyborcze. Zmianę w tym zakresie wymuszają przepisy ordynacji wyborczej w odniesieniu do zmieniającej się liczby mieszkańców gminy. Części radnym pomysły na geografię (przed)wyborczą wójta Jacusia nie odpowiadały. A ponieważ byli w mniejszości, to do opinii publicznej trafiał ogólny przekaz, że uwzięli się na wójta i postanowili mu storpedować pracę urzędu. Nic nie pomogło tłumaczenie, że podział jest niezgodny z prawem. Pod koniec lipca Państwowa Komisja Wyborcza w Warszawie uznała (a za nią Komisarz Wyborczy w Łomży) podział gminy na okręgi wyborcze za niezgodny z prawem i interesem społecznym mieszkańców Gminy Łomża. To już było zaskoczeniem do tego stopnia, że publiczne wypowiedzi niektórych pod adresem obu urzędów i osób je sprawujących najdelikatniej mówiąc dobitnie podważały ich kompetencje. [Nie pytajcie kto co powiedział i kogo o co posądzał. Ja tego nie będę powtarzał. Jak chcecie wiedzieć, to odsłuchajcie nagrania z komisji i sesji.] W całej tej sprawie głos zabrali też mieszkańcy gminy z różnych jej części. Pamiętam ogromny i powszechny sprzeciw na proponowane podziały okręgów wyborczych. Podziwiam do dziś obywatelską postawę, determinację, ale i logikę mieszkańców podłomżyńskich wsi – Starych Kupisk, obu Starych Łomż, Giełczyna, Siemienia, innych. Nawet jeszcze w listopadzie 2012r., kiedy to po którymś z kolei postanowieniu Komisarza Wyborczego oceniającym negatywnie którąś z kolei uchwałę Rady wielu nie mogło zrozumieć, że ktoś powstrzymał układanie wyborów na dwa lata przed terminem.

        ktoś jednak docenił starania

Ktoś i to nie byle kto, bo jury konkursowe składające się z łomżyńskich dziennikarzy, ludzi, których zadaniem jest informować społeczeństwo o ważnych wydarzeniach, w tym przypadku poczynaniach osób publicznych. Dziennikarze inteligentni, odważni i niepokorni, którzy są dla społeczeństwa swego rodzaju zabezpieczeniem przed „pomysłowością” elit rządzących. Dzięki takim ludziom równowaga w dżungli jest zachowana i nie zawsze prawo ma większy i silniejszy.

A co do wyróżnienia to szczerze nie wiem czy gratulować panu wójtowi. Raczej nie będę, bo przecież nie ma czego. Z niecierpliwością oczekuję wyróżnień z których mieszkańcy gminy też będą dumni. A tego primaaprilisowego Propublikabena niech sobie Pan KPW (Kreatywny Projektant Wyborczy) postawi w gabinecie obok pucharów za wyniki w strzelectwie.

I taka jest prawda. Piotr Kłys

Skomentuj artykuł

komentarze