Mamy budżet… i radość przez łzy.

5 lutego Rada Gminy Łomża podjęła uchwałę budżetową na 2013 rok. Ważne, że się udało, choć w trudnych okolicznościach, których nie powstydziłby się nawet pan Jerzy Niemczuk scenarzysta serialu Rancho. Tę uchwałę powinniśmy przyjąć do końca stycznia. Tę przerwaną XXVII sesję też mogliśmy dokończyć w pierwszym terminie, czyli 25 stycznia. Nie było żadnych przesłanek do tego by pani Przewodnicząca przerywała tę sesję. Nawet jeśli, to się stało, to od zawieszonej sesji do końca roku było kilka dni. Nie znajduję też żadnego uzasadnienia dla niezwołania sesji w styczniu. Gdyby wznowienie sesji nastąpiło do 31 stycznia, pewnie rada „wypuściłaby” budżet z datą styczniową. Czwartek 31 stycznia to dobry dzień na podejmowanie ważnych decyzji, taki sam dobry jak każdy inny.

         ważne, że jest

Dobrze, że budżet na 2013 rok został uchwalony, szkoda tylko, że w takich okolicznościach, w takiej atmosferze. Nawet jeśli część z nas ma inne pomysły na zagospodarowanie pieniędzy gminnych, to wszyscy powinniśmy się cieszyć, że budżet jest. Zrodzony w bólach i z przeszkodami, ale jest, nasz budżet na 2013 rok. Głosowałem przeciw podjęciu uchwały budżetowej w takim kształcie, bo nie weszły moje poprawki. Jedno wiem na pewno: lepszy czy gorszy, budżet jest i z tego należy się cieszyć. Zaskakujące, że Kłys się cieszy z tego budżetu, nawet gdy nie przeszły jego poprawki? Dla wielu na pewno. A jednak. A czemu? No to zastanówmy się co by się stało, gdybyśmy budżetu nie przyjęli.

        pogdybajmy z ustawą w tle

Formalnie (tak mi się wydaje) prowizorium budżetowe, z którego korzystamy w momencie podejmowania budżetu niedługo się skończy, zapisane jest na miesiąc lub cały pierwszy kwartał roku. No więc co by było gdybyśmy nie uchwalili, więc też w konsekwencji nie mieli budżetu. Otóż ustawa o finansach publicznych w art. 239. mówi, iż „Uchwałę budżetową organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego podejmuje przed rozpoczęciem roku budżetowego, a w szczególnie uzasadnionych przypadkach – nie później niż do dnia 31 stycznia roku budżetowego”. A jeśli z jakiś powodów rada nie dotrzyma terminu to w art. 240 ust 1. czytamy: „W przypadku niepodjęcia uchwały budżetowej w terminie, o którym mowa w ust. 1, regionalna izba obrachunkowa, w terminie do końca lutego roku budżetowego, ustala budżet jednostki samorządu terytorialnego w zakresie zadań własnych oraz zadań zleconych. Do dnia ustalenia budżetu przez regionalną izbę obrachunkową podstawą gospodarki finansowej jest projekt uchwały, o której mowa w ust. 1.”

        a teraz się módlmy

Tak, teraz to mamy kłopot, bo wiemy, co mówi ustawa, wiemy też jakie jest wstępne stanowisko białostockiej RIO, wyrażone przez pana Bogusława Dębskiego w rozmowie z redaktorem z portalu 4lomza.pl (czyt. artykuł Pięć dni po terminie, ale radni gminy Łomża uchwalili budżet )

Co się stanie jak RIO białostocka zakwestionuje budżet, co będzie jak się nie spodoba termin podjęcia uchwały? Czy to będzie oznaczać, że nie dostaną pensji ci wszyscy, którzy są opłacani z budżetu? Czy nauczyciele nie dostaną wypłat? Nie wiem.

Źle się stało, że nie podjęliśmy budżetu z datą styczniową. To bardzo delikatna sprawa.  Nie ma też powodu do płaczu, jeśli komuś się nie podoba kształt budżetu. Został przyjęty większością głosów. Siłę decydowania ma ten, kto ma arytmetyczną większość. Wójt miał. Teraz to nam tylko pozostało prosić Boga żeby RIO nam przyjęło ten budżet w takim kształcie jaki jest. Aby skończyło się jedynie na pogrożeniu palcem: ” Niedobra Gmina, nie dotrzymała terminu, no no niedobra”. Przez całe to zamieszanie Bogu ducha winni ludzie, nauczyciele, urzędnicy, inni, słowem: wszyscy opłacani z kasy gminnej bezpośrednio czy pośrednio mogą nie dostać wypłat. Przez całe to zamieszanie mogli ucierpieć niewinni ludzie. Oby się nie sprawdził czarny scenariusz.

I taka jest prawda. Piotr Kłys

Skomentuj artykuł

komentarze