Moje motto

Kto stracił zaufanie?

„Rada Gminy Łomża nie zgodziła się na wygaszenie mandatu radnego Piotra Chojnowskiego, który miał go stracić zgodnie z prawomocnym wyrokiem sądu, ale za to odwołała Piotra Kłysa z funkcji przewodniczącego, a nawet składu Komisji Rewizyjnej. Kłys był w grupie radnych gminy, którzy po ubiegłorocznym wyroku sądu domagali się usunięcia ze składu rady radnego, który zataił swoją współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. Pod wnioskami o odwołanie radnego Kłys widnieje także podpis radnego Chojnowskiego.” – portal 4lomza.pl

        Stracili zaufanie…

Radni, którzy wyrzucili Piotra Kłysa z komisji rewizyjnej:

Pan Piotr Chojnowski – radny z Chojn Młodych

Pani Krystyna Boguska – radna z Jarnut

Pan Ryszard Chiliński – radny z Siemienia

Pani Wanda Ostrowska – radna z Milewa

Pani Beata Dębowska – Ignaciuk – radna z Modzel Starych

Pani Jolanta Jałowiecka – radna z Giełczyna

Pan Tadeusz Jastrzębski – radny z Konarzyc

Pani Barbara Cychol – radna z Podgórza, Przewodnicząca Radny Gminy Łomża

        … i byli bardzo zmotywowani.

Powodem odwołanie mnie była utrata zaufania. Kilka przykładów. Pan Piotr Chojnowski – radny z wyrokiem zakazu pełnienia funkcji publicznych. On podpisał wniosek o wydalenie z Komisji Rewizyjnej jej przewodniczącego, który domagał się wygaszenia jego właśnie mandatu w imię przestrzegania prawa. Rozumiem też motywację Przewodniczącej rady Pani Barbary Cychol. Tu powody też mogą być osobiste i jak najbardziej mogła stracić do mnie zaufanie, po tym, kiedy kilkukrotnie miałem odwagę napiętnować jej lekceważący stosunek do prawa, zwracając uwagę osobiście lub pisząc skargi do Urzędu Wojewódzkiego.

        A inni wnioskodawcy?

Jakie są motywacje pozostałych radnych? Mogę się tylko mgliście domyślać. Ci radni w większości od początku byli przeciwni temu, bym pełnił tę funkcję. Najprawdopodobniej nie mieli do mnie zaufania nigdy. Najprawdopodobniej zaś darzą bezgranicznym zaufaniem wójta Nowakowskiego. A ten to już na pewno mi nie ufa. Wcale nie ubolewam nad tym, bo to objaw wskazujący na to, że wszystko jest w najlepszym porządku, objaw zdrowy i pożądany. Nigdy nie liczyłem na zaufanie wójta Nowakowskiego, któremu komisja rewizyjna pod moim przewodnictwem kilkukrotnie zwracała uwagę na słabe strony kierowanej przez niego administracji. Wiele wniosków i zaleceń, które znajdowały się w protokołach pokontrolnych, było przyjmowanych przez radę, a wójt musiał się do nich stosować. Przecież mało prawdopodobne będzie też, by wójt Nowakowski miał ufać przewodniczącemu komisji rewizyjnej, który, wykonując zalecenia rady, składa do prokuratury podejrzenie o popełnieniu przestępstwa związanego z jego pracą. Konkludując, w normalnej sytuacji brak zaufania wójta do przewodniczącego komisji rewizyjnej powinien być największą motywacją dla rady do obdarzenia zaufaniem takiego rewizora. Tu jest odwrotnie, więc moim zdaniem sytuacja nie jest normalna.

        Podpis na do widzenia.

Pozostaje jeszcze Pani Boguska, dopiero jej brak zaufania jest zastanawiający. Radna, będąc jednym z członków komisji rewizyjnej była ogromnym wsparciem dla mnie, za co jej bardzo dziękuję. Pani Krystyna, swym głosem rozsądku i doświadczenia, rozwiewała często moje wątpliwości w słuszność działań komisji rewizyjnej. To właśnie jej ponaglanie było dla mnie kropką nad „i”, kiedy podejmowałem decyzję o złożeniu wniosku do prokuratury. Mam nadzieję, że Pani Krystyna, za swój podpis, tanio mojej skóry nie sprzedała. Mam nadzieję, że wkroczenie na łono lojalności wobec wójta w ostatnim roku kadencji, przyniesie mieszkańcom okręgu, który reprezentuje łaskę włodarza, a z łaską spłyną też inwestycje. Jeśliby tak się stało, to będę miał pociechę, że pośrednio jestem motorem pozytywnych zmian. Mam nadzieję, że powodem decyzji pani Boguskiej nie jest załatwienie prywatnych spraw, tak jak to miało miejsce w przypadku Pana Chojnowskiego. Domyślam się, że Pan Piotr na początku kadencji „zmienił kurs” w związku z 90%-ową dotacją z gminy do przyłącza wody do obory jego syna. Z sentymentem wspominam, że wszyscy troje weszliśmy do rady z tego samego komitetu wyborczego. Pamiętam oburzenie Pani Krystyny faktem „zmiany kursu” Pana Piotra. Wielu z radnych pamięta na pewno jej zaangażowanie, jesienią 2013 roku, w doprowadzenie do wygaszenia mandatu Pana Piotra. Dziś Pani Boguska i Pan Chojnowski są w gronie wnioskodawców o wykluczenie mnie z komisji rewizyjnej.

        Oświadczenie goni oświadczenie (raczej nie dla dobra publicznego).

Inny przykład. Jak może darzyć zaufaniem mnie ktoś, kto chyba sam sobie nie ufa. Radna Jałowiecka w 2012 roku składa nieważne w świetle kodeksu cywilnego oświadczenie o zrzeczeniu się odszkodowania za przyszłe przejęcie gruntów przy ewentualnej realizacji inwestycji drogowej. W 2013 roku to nieważne oświadczenie odwołuje kolejnym. Brak zaufania ze strony Pani Jałowieckiej to dla mnie zaszczyt.

        ***

Radny Sławomir Zacharczyk apelował do innych, by nie odwoływali przewodniczącego Komisji Rewizyjnej.

I taka jest prawda.    

Skomentuj artykuł

komentarze